OGŁOSZENIE!!!

Z powodu pojawienia się spamu na blogu z dniem dzisiejszym przywrócona zostaje moderacja komentarzy. Wszelkie informacje możecie Państwo uzyskać pod adresem mailowym konzentrazion.lager@gmail.com



Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Gusen, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Gusen, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

4 stycznia 2013

5 lat Kacetu Stanisława Grzesiuka-wspomnienia oraz historia życia piórem spisana!

Witam bardzo serdecznie po jakże długiej przerwie w pisaniu.... ostatnio miałem zaszczyt przeczytać książkę Stanisława Grzesiuka, polskiego piewcy folkloru czerniakowskiego, ateisty, pisarza, więźnia aż trzech obozów koncentracyjnych: Dachau, Gusen, Mauthausen.


Stanisław Grzesiuk

za:www.wikipedia.org



Jest to książka opisująca 5 lat które autor przeżył w obozach, Grzesiuk barwnie opisuje swoje lata spędzone w obozach, w pozycji "5 lat kacetu" jest coś niesamowitego, ten humor autora, pomimo sytuacji w której się znalazł. Jak się okaże później, Stanisław Grzesiuk zjedna sobie wielu ludzi do siebie. W książce Stanisława Grzesiuka ukazana jest" recepta" na przeżycie obozów koncentracyjnych, tą receptą są:spryt autora, pomoc kolegom, humor(czasami aż za bardzo) oraz co najważniejsze i najistotniejsze czynny,ale według mnie mocny opór autora wobec kapów i SS-manów obozowych. Więcej nic nie napiszę o książce. Trzeba ją koniecznie w 100% przeczytać!!!!

Grób Stanisława Grzesiuka na wojskowych Powązkach ( za:www.wikipedia.org)
Cytaty Stanisława Grzesiuka( z książki "5 lat kacetu")(za:
http://pl.wikiquote.org)
 Stanisław Grzesiuk -bohater czy szaleniec? dyskusja internautów

Książkę znajdziecie w antykwariatach i bibliotekach!

Książkę z czystym sumieniem polecam!!!


11 grudnia 2010

KL Mauthausen Gusen-Kamienny obóz

Obóz koncentracyjny Mauthausen Gusen to kolejne miejsce kaźni wielu ludzi różnych narodowości oraz kultur.Zapraszam do lektury oraz do zostawiania swoich spostrzeżeń na temat tegoż obozu.

Konzentrazionslager Mauthausen zmienił nazwę w lecie 1940 roku na Mauthausen Gusen.Położony był on w Austrii 20 kilometrów od Linzu.Nazisci założyli go po wcieleniu Austrii do terytorium państwa nazistów.Istnienie jego przypada na lata 1938-1945.

Historia obozu 

Obóz został założony w sierpniu 1938 roku, miał dwóch komendantów: Alberta Sauera oraz   Franza Zireisa.Usytuowanie obozu było jak najbardziej celowe i zgodne z polityką nazistowskich Niemiec obóz Mauthausen został usytuowany przy ogromnych kamieniołomach granitowych.Obóz ten był obozem wzorowanym na KL Dachau i służył do 1940 roku jako miejsce kaźni dla homoseksualistów i innych "elementów aspołecznych" narodowości austryjackiej.Ponad to obóz ten był jako pierwszy założony po za granicami  III Rzeszy.

W roku 1939 założono także obóz w Gusen.Mieścił się on przy zakładach zbrojeniowych i w 1940 roku nastąpiła jego rozbudowa o obóz Mauthausen ponieważ tak zakładano w planie zniszczenia polskiej inteligencji.Uruchomienie nastąpiło w maju 1940 roku , nie długo po uruchomieniu obozu w Gusen nastąpiła budowa podobozu Gusen II.Latem 1940 roku obozy połączyły się w jeden wielki obóz Mauthausen Gusen.
w roku 1944 powstał również obóz kobiecy,gdzie zwożono kobiety m.i.n z Ravensbruck . 5 maja 1945 dokładnie o godzinie 17.00 na teren obozu wkroczyła armia amerykańska. Był to ostatni wyzwolony duży obóz koncentracyjny. Więźniowie i wyzwoliciele dokonali samosądu na złapanych strażnikach SS, których ciała zostały spalone w grobach masowych na oczach lokalnej ludności, przymuszonej niezależnie od wieku do oglądania spalania.

Niemieckie i austriackie firmy korzystające z niewolniczej pracy w Mauthausen-Gusen:

DEST cartel
Accumulatoren-Fabrik AFA (główny niemiecki producent baterii do niemieckich okrętów U-Boot)
Bayer (główny niemiecki producent art. medycznych i lekarstw)
Deutsche Bergwerks- und Hüttenbau
Linz-siedziba Eisenwerke Oberdonau (główny dostawca stali dla niemieckich czołgów Panzer[2])
Flugmotorenwerke Ostmark (producent silników lotniczych)
Otto Eberhard Patronenfabrik (fabryka amunicji)
Heinkel and Messerschmitt (fabryka samolotów a także rakiet V-2)
Hofherr und Schrenz
Lederkopfwerke Bollomark
Teufel UJJ
Österreichische Sauerwerks (producent broni)
PUCH (pojazdy)
Rax-Werke (maszyny i rakiety V-2)
Steyr (fabryka broni)
Steyr-Daimler-Puch cartel (broń i pojazdy)
Universale Hoch und Tiefbau (konstrukcje tuneli Loibl Pass)

Obóz ten był jednym z najcięższych obozów w historii systemu nazistowskiej polityki wyniszczenia narodów europejskich.Przez obóz przeszło 335 000 więźniów, z czego – wedle bardzo zróżnicowanych szacunków – zmarło od 71 000 do 122 000.

Dzieje powojenne obozu 


Już w 1945 roku obywatele sowieccy zaczęli demontować obóz a w szczególności części podziemnej.Tunele zostały wysadzone w powietrze.W latach 1961 -1965 powstało muzeum z incjatywy byłych więźniów.

Galeria zdjęć obozu Mauthausen Gusen 

Galeria z 65 rocznicy wyzwolenia obozu Mauthausen Gusen 

23 czerwca 2010

Wstrząsające wspomnienia więźniów z obozu w Oświęcimiu

Znalazłem wstrząsające wspomnienia więźnia z Auschwitz Birkenau.Do Oświęcimia trafił gdy miał 21 lat.

Oto wspomnienia:





– Musiałem nosić cegły i budować kolejne bloki dla ludzi z kolejnych transportów – wspomina Józef Drożdż (92 l.), który co roku przyjeżdża na obchody wyzwolenia Auschwitz. – Mieszkałem w ciasnej celi z 40 współwięźniami, spałem na zawszonym sienniku. Ale dla mnie to święte miejsce. Ja przeżyłem to piekło, ale straciłem tu brata. A to, co mnie tu spotkało, odcisnęło piętno na mojej duszy. Wtedy też był straszny mróz...

Był 18 grudnia 1940 roku, gdy wraz z 280 innymi więźniami Józef Drożdż został wsadzony do ciężarówki i wywieziony. – Bo jakiś mężczyzna wskazał mnie jako tego, który rozprowadza patriotyczne ulotki. On skłamał, ale gestapowcy nie dochodzili prawdy, tylko zapakowali mnie do transportu – opowiada. W Auschwitz spędził trzy miesiące. Przerzucany z obozu do obozu w końcu trafił do Gusen, gdzie doczekał wyzwolenia.



Codziennie myślałem: czy dziś moja kolej?

Każdego dnia widziałem w Oświęcimiu umierających i bestialsko mordowanych kolegów – opowiada Stanisław Krzek ( 72 l.). Były więzień nie może się pozbyć tragicznych obrazów. Ciągle tkwią w jego pamięci. – Codziennie rano zastanawiałem się czy to dziś na mnie wypadnie… Czy dziś mnie zabiją? Czy dziś padnę z wycieńczenia? – wspomina.

Do Oświęcimia trafił jako 13 letni chłopiec… Kiedy wybuchła wojna wraz z ojcem i bratem mieszkał w Mysłowicach. Uciekając przed nazistami, ruszali w stronę Krakowa. Niestety nie dotarli tam. Dopadli ich Niemcy. Mały Staszek trafił do Gryfowa, do niemieckich gospodarzy, którzy zmuszali go do morderczej pracy.

– Gospodarz obarczył mnie winą, że jego koń zdechł – mówi dalej. Potem potoczyło się szybko. Był obóz w Jeleniej Górze, a potem Auschwitz. Pierwszy raz przekroczył jego bramę w maju 1942 roku.
Słaby chłopiec codziennie walczył o życie. Miał mało sił, bał się, że zostanie uznany za bezużytecznego i zgładzony

– Raz nawet usnąłem podczas pracy, koło krematorium – opowiada. – Zostałem pobity do nieprzytomności. Bylem pewien, że to koniec… Mimo wszystko przeżyłem.
Potem został przeniesiony do Gusen. Wyzwolili go Amerykanie w maju 1945 roku.



Śmierć była na każdym kroku.

Stanisław Bogdaszewski (73 l.) do Auschwitz trafił w jednym z ostatnich transportów. W obozie przebywał pięć miesięcy. – Śmierć na każdym kroku, potworny głód i zimno, taka była nasza codzienność – opowiada.

Zanim się tu znalazł, mieszkał wraz z rodzicami w Warszawie. – Po upadku powstania, Polacy mogli albo zginąć, albo trafić do obozu – wspomina. – Gdy skapitulowała Ochota, złapali i nas.
Chłopiec i jego ojciec trafili do transportu oświęcimskiego. Po podróży w bydlęcych wagonach w strasznym zaduchu, wśród umierających ludzi trafi do miejsca eksterminacji… Przekonał się o tym, gdy wysiadł z wagonu. SS-man kierował jednych na prawo a drugich na lewo. Miał szczęście, poszedł na prawo. Ci, z lewej strony szli do komory gazowej, gdzie od razu czekała ich śmierć. Pan Stanisław doczekał wyzwolenia obozu. Ale po tym co przeżył, nawet nie umiał się cieszyć życiem, każdego dnia ma w pamięci spojrzeniach ludzi, którzy szli do komór, którzy byli bici do nieprzytomności, umierali z głodu, byli rozstrzeliwani. Obecnie mieszka w Kaliszu. Przyjechał uczcić pamięć kolegów i znajomych, którzy zginęli w tym przeklętym miejscu.

Źródło: Fakt