OGŁOSZENIE!!!

Z powodu pojawienia się spamu na blogu z dniem dzisiejszym przywrócona zostaje moderacja komentarzy. Wszelkie informacje możecie Państwo uzyskać pod adresem mailowym konzentrazion.lager@gmail.com



14 maja 2011

Tadeusz Gędziorowski -"Dachau"

Chciałbym Wam przedstawić książkę Tadeusza Gędziorowskiego - więźnia obozów w Oświęcimiu  , Dachau oraz Neugamme. Książka pod tytułem "Dachau" to wspomnienia z pobytu autora w Dachau.od 1942 roku autor wspomnień przebywał w tymże obozie i tam też doczekał się wyzwolenia. Książka ta ukazuje okrucieństwa których Ssmani dopuszczali się na więźniach obozów - nie tylko Dachau. Jednak po przeczytaniu tych wspomnień twierdzę , że obóz w Dachau pomimo tego iż był pierwszy nie był taki zły. Czytając te wspomnienia można by myśleć iż autor nie był wcale w Dachau. Dachau w porównaniu z innymi obozami to był "raj dla więźniów. W każdym obozie koncentracyjnym byli "ludzie nie ludzie" chociażby taki Krankenmann albo Meier ale jednak obóz nie był taki zły jak go inni więźniowie wspominają. W książce jest mało egzekucji i bicia .Nie spotkałem się aby autor wspomnień był nagminnie bity tak jak to bywało w innych wspomnieniach i to nie tylko z Dachau. W obozie była także praktykowana pseudomedycyna a więc eksperymenty pseudomedyczne i to przeważnie od nich ginęli więźniowie w Dachau. Jak w każdym obozie tak  i w Dachau działało krematoria i komory gazowe. Twiedzę jednak iż wspomnienia te są  i tak "lekkimi wspomnieniami" w porównaniu z tymi które już czytałem. Jednakże książkę polecam do przeczytania i refleksji.

9 maja 2011

Stanisław Sterkowicz - " Nieludzka medycyna - lekarze w służbie nazizmu"






Autor książki w 1944 r. został zatrzymany podczas łapanki w podwarszawskim Rembertowie i przetransportowany do Berlina na prace przymusowe. Za działalność konspiracyjną wysłano go do obozu koncentracyjnego w Neuengamme koło Hamburga. Jesienią 1945 r. powrócił do kraju i podjął studia lekarskie w Gdańsku.
Szczególnie interesowała go historia medycyny. Pracował jako lekarz w Lęborku, gdzie został dyrektorem szpitala powiatowego. Później pracował we Włocławku w Zespole Nauczania Klinicznego AM w Łodzi. W 1951 r. obronił pracę doktorską, a w 1978 habilitacyjną. W 1993 roku otrzymał nominację na profesora zwyczajnego nauk medycznych. W 1986 r. przeszedł na emeryturę, ale wciąż czynnie uczestniczy w życiu naukowym. Jego osobiste doświadczenia sprawiły, że zainteresował się hitlerowskimi zbrodniami medycznymi.
Książka ukazuje różne oblicza hitlerowskiej medycyny. Dokumentuje czasy od momentu przejęcia władzy przez Adolfa Hitlera aż do klęski III Rzeszy. Autor zastanawia się nad genezą nieludzkiej medycyny i pokazuje jej poszczególne etapy.
Źródeł doszukuje się już w II połowie XVIII wieku, kiedy to niemiecki lekarz Johann Blumenbach, profesor medycyny w Getyndze, napisał pracę o istnieniu pięciu ludzkich ras: kaukaskiej, mongolskiej, etiopskiej, amerykańskiej i malajskiej. Johann Peter Frank, praktykujący w Getyndze lekarz, w latach 1778-1818 wydał sześciotomowe dzieło, w którym zaprezentował system kompletnej medycznej policji. To on pierwszy zaproponował podporządkowanie popędu rozrodczego państwu i jego interesom. Uważał, że osoby dziedzicznie chore nie powinny wstępować w związki małżeńskie. W połowie XIX wieku ukazało się dzieło Charlesa Roberta Darwina, które było przełomem w dotychczasowych badaniach nad gatunkami zwierząt i ludzi. Praca Darwina poruszyła świat naukowy.
Naziści najczęściej jednak powoływali się na pracę Josepha Gobineau pt. "Essai sur l'inégalite des races humaines". Gobineau uważał, że rasy ludzkie dzielą się na lepsze i gorsze. Za najdoskonalszą formę rasy uważał rasę białą, aryjską, której najliczniejszymi przedstawicielami byli Germanie. Na teoriach Gobineau wzorował się Houston Chamberlain, autor głośniej rozprawy pt. "Die Grundlagen des XIX Jahrhunderts" ("Podwaliny XIX wieku"). Chamberlain twierdził, że walka ras jest najważniejszym czynnikiem przemian historycznych.
Sterkowicz z niezwykłą starannością śledzi rozwój eugeniki w Niemczech, analizując najważniejsze prace z tego zakresu.
Praca jest podzielona na cztery części.
W pierwszej autor zajmuje się przymusową sterylizacją. Ustawę o zapobieganiu urodzeniom pokoleń obciążonych dziedzicznie ogłoszono 14 lipca 1933 r., jednak w życie weszła nieco później, bo 1 stycznia 1934 roku. Sterkowicz analizuje dokładnie treść tej ustawy i pokazuje sposoby, w jaki ją promowano, tak aby społeczeństwo niemieckie nie miało najmniejszych wątpliwości o jej słuszności. Następnie autor przybliża czytelnikom działanie "Lebensbronu", instytucji, która w swych założeniach programowych miała charakter opiekuńczy. Niestety pod jej skrzydła mogły trafiać tylko kobiety ocenione jako rasowo wartościowe. Sterkowicz bardzo dokładnie opisuje działanie tych ośrodków, analizuje m.in. źródła ich finansowania i dobór kobiet.
Szczególnie uważnie przygląda się administracji Lebensbornu. Autor pokazuje różnorodność działań tej instytucji, od zapewnienia schronienia i możliwości porodu kobietom aż po porywanie wartościowych pod względem rasowym dzieci z terenów okupowanych przez III Rzeszę. Sterkowicz nie koncentruje się jednak tylko na samym działaniu tej organizacji, ale przybliża nam również losy zatrudnionych tam lekarzy i pielęgniarek. Opisuje m.in. proces pracowników Lebensbornu.
Następnie poznajemy kulisy akcji T-4, czyli eutanazji dokonywanej na psychicznie chorych (zarówno dzieciach jak i dorosłych). Autor przybliża nam działalność Komitetu Eutanazyjnego, etapy przeprowadzanej eutanazji, protesty. Rozdział ten zawiera m.in. dokładny schemat organizacji akcji T-4, mapę z lokalizacją zakładów zagłady psychicznie chorych, kwestionariusze personalne wypełniane przez lekarzy.
Doświadczenia z tej akcji wykorzystano przy organizacji kolejnego, ogromnego przedsięwzięcia pod kryptonimem "Akcja 14 f 13". "14 f" oznaczało śmierć, a pod "13" kryło się gazowanie. W kwietniu 1941 r. Inspekcja Obozów Koncentracyjnych rozpoczęła tę akcję. Z czasem zaczęto się z niej wycofywać, gdyż obozy montowały komory gzowe na swoich terenach, więc transport więźniów do specjalnych zakładów był stratą czasu. W wyniku tej akcji zginęło co najmniej 20 tysięcy więźniów. Autor opisuje następnie "Akcję Brandta" i tzw. "dziką eutanazję". Sterkowicz w swojej książce wiele miejsca poświęcił zabijaniu dzieci. Wymienia wszystkie zakłady działające w Niemczech i Austrii zajmujących się eutanazją dziecięcą. Pierwszy oddział powstał w Görden koło Brandenburga, w zakładzie psychiatrycznym, na którego czele stał Hans Heinze. W sumie powstało 37 takich zakładów.
Druga część książki koncentruje się na opisie zbrodniczych eksperymentów medycznych wykonywanych w obozach koncentracyjnych. Autor opisuje szczegółowo następujące doświadczenia:
1. Z zakresu chorób zakaźnych
   - dur plamisty i dur brzuszny
   - gruźlica
   - malaria
   - wirusowe zapalenie wątroby
   - zgorzel gazowa i tężec
   - próby leczenia sulfonomidami
   - ropowice
   - próby leczenia środkami homeopatycznymi
   - leczenie środkami chemicznymi
   - leczenie przyżeganiem kwasem karbolowym
2. Z zakresu medycyny wojennej
   - badania wytrzymałości organizmów ludzkich na dużych wysokościach
   - badania wytrzymałości organizmów ludzkich na niskie temperatury
   - doświadczenia nad przydatnością wody morskiej
   - doświadczenia z pociskami zawierającymi akonitynę
   - zatrucia gazami bojowymi
   - zapobieganie zatruciu fosgenem
   - leczenie poiperytowych owrzodzeń skóry
   - próby odtruwania wody pitnej skażonej gazami bojowymi
   - leczenie oparzeń wywołanych działaniem bomb fosforowo-kauczukowych
   - próby dopingowe
   - badania nad pozorowaniem chorób
   - żółtaczka
   - sztucznie wywoływane owrzodzenia podudzi
   - wykorzystanie przeterminowanej krwi konserwowej
3. Z zakresu problematyki rasowej
   - próby masowej sterylizacji
   - wprowadzenie środków drażniących do jamy macicy
   - naświetlanie narządów rodnych promieniami rentgenowskimi
   - zamiary masowej sterylizacji przy pomocy wyciągów z ziół
   - doświadczenia na bliźniakach
   - zbiór szkieletów osób uznawanych za niższą rasę
   - próby ustalania rasy za pomocą badania krwi
4. Terapeutyczne i diagnostyczne
   - badania leku mającego zwiększać krzepliwość krwi
   - badania nad odnową mięśni, nerwów i kości
   - próby przeszczepiania kości
   - doświadczenia z zakresu żywienia
   - próby z lekiem zwalniającym czynność serca
   - doświadczenia farmakologiczne dla wymuszania zeznań
   - doświadczenia nad zanikaniem wątroby u wyniszczonych osób
   - badania nad chorobą głodową
   - badania nad wysiłkowym utlenowieniem krwi u osób wyniszczonych
   - próby leczenia chorych na raka wyciągami roślinnymi
   - badania nad wczesnym wykrywaniem raka szyjki macicy
   - badania nad rakiem wodnym
   - próby hormonalnego leczenia homoseksualistów męskimi hormonami
   - problematyka tatuaży
W części tej autor z niezwykłą precyzją opisuje przeprowadzane eksperymenty, przedstawia sylwetki lekarzy, biorących w nich udział i ofiary. Słowa uznania należą się autorowi za zgromadzenie wielu szczegółowych danych, np. liczby osób poddanych eksperymentom, zeznań ofiar niemieckich lekarzy.
Część trzecia książki poświęcona jest losom powojennym niemieckich lekarzy, którzy brali czynny udział w przeprowadzaniu eutanazji i nieludzkich eksperymentów. Spośród 90 tysięcy lekarzy pracujących w hitlerowskich Niemczech, 350 brało udział w zbrodniczych czynach, ale niestety tylko nieliczni z nich zostali ukarani. Sterkowicz zamieścił listę niemieckich lekarzy-zbrodniarzy, którzy popełnili samobójstwo lub zostali skazani na karę śmierci (w sumie 40 nazwisk). Autor dołączył również listę osób uwikłanych w zbrodnicze czyny wraz z krótkim opisem ich powojennych losów. Niestety wielu z nich, mimo dowiedzionej winy, nadal wykonywało swój zawód. W aneksie znajduje się zestawienie tabelaryczne zbrodniczych doświadczeń medycznych w nazistowskich obozach koncentracyjnych.
W ostatniej części autor oddaje hołd niemieckim lekarzom, którzy przyczynili się do rozwoju medycyny i tym, którzy przyjęli stanowczą postawę wobec udziału w rozmaitych eksperymentach przeprowadzanych na ofiarach obozów. Książka nie jest zatem tylko oskarżeniem wielu niemieckich lekarzy, jest również podziękowaniem wielu wybitnym niemieckim specjalistom.
Sterkowicz wybrał niektóre sylwetki lekarzy przeciwstawiających się nazistowskiej medycynie i opisał je. Wśród nich znaleźli się m.in. Georg Groscurth, John Rittmeister, Margarette Blank.
"Niemiecka medycyna - lekarze w służbie nazimu" jest lekturą niezwykle trudną ze względu na jej tematykę.
Nie każdy może podjąć emocjonalne wyzwanie, jakim jest przeczytanie tej książki. Osoby, które się na to jednak zdecydują, mogą być pewne, że jest to książka na najwyższym poziomie. Oparta na bogatej bazie źródłowej, wzbogacona wykresami, mapami i kopiami rozmaitych plakatów propagandowych i rozporządzeń.
Znakomite uzupełnienie dla pracy pt. "Auschwitz medycyna III Rzeszy i jej ofiary", która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Universitas w 2005 roku. Książka Sterkowicza w porównaniu do pracy Ernsta Klee jest napisana bardziej przystępnym językiem, co czyni ją znacznie łatwiejszą w odbiorze.

5 maja 2011

Zofia Naukowska -"Medaliony"

Zbiór krótkich, odrębnych opowiadań „Medaliony” autorstwa Zofii Nałkowskiej powstał jako odpowiedź, reakcja pisarki na przerażającą lawinę skutków zbrodni ludobójstwa i morze ludzkiego cierpienia, z którymi zetknęła się ona bezpośrednio działając w powojennej Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich na terenach Polski. Tytuł odnosi określa medaliony nagrobne porozrzucane wśród zgliszczy i gruzów zbombardowanego w czasie Drugiej Wojny Światowej cmentarza – sugeruje, że w czasach apokalipsy i śmierć nie musi dawać wiecznego ukojenia.

Poszczególne opowiadania łączy ze sobą jedynie wojenne tło historyczne. Każde z nich stanowi reportażowy opis indywidualnych tragedii Żydów za czasów holocaustu. Narratorkę można utożsamiać z

 

"Granica" Zofii Nałkowskiej
 autorką, z uwagi na podobieństwo kompozycji i formy opowiadań do biografii Zofii Nałkowskiej. Nie stanowią one co prawda formalnego sprawozdania z prac Komisji, lecz naśladują jego styl poprzez rzeczowość i bezemocjonalną szczegółowość przedstawionych ludzkich tragedii. Brak w opowiadaniach szokujących liczb i tabeli nazwisk i statystyk. Brak emocjonalnych komentarzy, nie doszuka się opinii autorki o przedstawianych wydarzeniach. Nałkowska oddaje ich moralną ocenę czytelnikom, a głos samotnym, pozbawionym dorobku życia, rodziny i zdrowia Żydom, którym cudem udało się przeżyć piekło wojny. Zachowany jest mówiony język rozmówców autorki - często chropowaty, potoczny, pełen przemilczeń, niedopowiedzeń, urwanych zdań, powtarzanych słów i elementów specyficznego języka obozowego.

Ludzie ci – co autorka dobitnie daje do zrozumienia już poprzez motto swojego utworu – zostali pokrzywdzeni nie tylko przez los, lecz – przede wszystkim – przez ludzi, samymi ludźmi będąc. Nałkowska przytacza miejscami swoiste stenogramy swoich osobistych rozmów z nieszczęsnymi ofiarami hitlerowskiego aparatu ludobójstwa. Sama ogranicza wówczas swoją rolę jedynie do krótkiego wprowadzenia czytelnika w scenerię i kontekst kolejnych tragicznych historii życiowych zwykłych ludzi. Zebrane relacje świadków nie są formalne i pochodzą od bardzo różnych osób, które dzieliły się z narratorką swoim bądź innych cierpieniem w rozmaitych okolicznościach. Jedynie pierwsze opowiadanie niechybnie stanowi krótki opis jednej ze scen z niewdzięcznej i smutnej pracy Komisji.

Rozmawiający z narratorką świadkowie nierzadko nie są świadomi własnego bohaterstwa, którego dowód dali poprzez swoje heroiczne postawy w czasie katorgi w niemieckich obozach śmierci i transportach ku zagładzie. Nie zdają też sobie w pełni sprawy ze skali tragicznej wymowy swoich relacji. Mówią bez desperacji i rozpaczy, przeżyte tragedie wyplewiły w nich uczuciowość, stały się dla świadków oczywistą codziennością. Czasem jedynie zakręci się jakiejś kobiecie w oku sucha łza, która nie spływa nigdy po policzku. Obrazuje to zakres zmian jakie w człowieku wywołać potrafi wojna – śmierć, nawet dla jej niedoszłych ofiar jest zjawiskiem spowszedniałym, sami Żydzi mają wpojony podświadomy podział ludzi na Żydów i innych. Nałkowska nie dodaje do przytaczanych historii żadnych środków ekspresji, czasami jedynie, bardzo subtelnie, delikatnie ale i jednoznacznie sugeruje swój – nie trudny do przewidzenia stosunek do losów swoich rozmówców. Ma to miejsce chociażby w przypadku poetyckiego opisu nie istniejącego już pałacu pod Żuchowskim lasem – w rzeczywistości miejsca kaźni tysięcy niewinnych ludzi.

Wszyscy oni są jednakże anonimowi. Wspominani są jedynie Żydzi z nieznanej wioski, Michał. P., kobieta ze cmentarza, kobieta, która uciekła z transportu. Czytelnik odnosi momentami wrażenie, jakby autorka celowo chroniła dane informatora, by nie ściągnąć nań później fali represji ze strony oprawców. Nacisk w utworze położony jest nie tyle na tożsamości i wyglądzie świadków, co na szczegółach ich nieludzkich przejść. Uzyskane zostaje poprzez podobny zabieg wrażenie, że bohaterowie opowiadań są bezimiennymi symbolami głównego bohatera całego zbioru - setek tysięcy sobie podobnych. Stają się grobami nieznanego żołnierza. Czytelnikowi łatwiej jest jednakże utożsamić się z indywidualnymi, realnymi postaciami, aniżeli z całą anonimową zbiorowością bez twarzy.

Utwór Zofii Nałkowskiej bez wątpienia zaliczony być winien do literatury faktu – ze względu na potęgującą tragiczną wymowę przekazu szczegółowośc i wiarygodność opisu wydarzeń jak również dzięki zachowaniu obiektywizmu relacji.

Rola Nałkowskiej jako autorki „Medalionów” nie sprowadziła się jednakże jedynie do skrupulatnego zebrania zeznań przypadkowych ofiar nazizmu. Wyraz swojego kunsztu artystycznego dała poprzez umiejętny, selektywny dobór relacji swoich rozmówców, z których każda ukazuje czytelnikowi pewien inny element układanki tworzącej pełne spektrum skali i ogromu materialnych i moralnych zniszczeń jakich faszyści dopuszczali się w czasie wojny na Żydach.

W oddaniu grozy znaczenia opisywanych przez narratorkę okrucieństw, Nałkowska posługuje się obok wymowy samych faktów również zręczne operowanie scenerią prezentowanych wydarzeń na przestrzeni całego utworu. Opisy tła wydarzeń pociągają za sobą użycie nacechowanego emocjonalnie pejoratywnego słownictwa. Doliczyć się można w „Medalionach” wielokrotnie używanych wyrazów takich jak „śmierć”, trup (wraz z synonimami), komora gazowa. Grozą przepełnia mówienie o głodzie, chłodzie, brudzie, biciu i gazowaniu ludzi, stratach najbliższych i kalectwie.

Nie waham się przyznać „Medalionom” statusu literatury pięknej. Opowiadania Nałkowskiej utrzymane są w tonie powściągliwym i chłodnym, co czyni z nich niemal naukowy, reportażowy opis faktów. Jest to jednakże moim zdaniem jedynie pozorne wrażenie, gdyż pod wyrachowaną rzeczowością kryje się namiętny, dobitny protest bezbronnego wobec przytłaczającej rzeczywistości człowieka. Człowieka, który na własne oczy przekonał się co inni ludzie potrafili uczynić jego bliźnim i który niemym krzykiem przytaczanych faktów pragnie przekazać, wyrazić w jakiś sposób ciążące na jego duszy przerażenie i współczucie. Znakomita konstrukcja tak każdego z opowiadań jak i szyku ich samych dowodzi artystycznego talentu autorki. Oficjalny początek, w którym opisane jest jedno ze śledztw Komisji, historie skoncentrowane na doświadczeniach różnorodnych i niezależnych ofiar holocaustu i wreszcie – prawie pod sam koniec – ogólny zarys globalnej skali zniszczenia i zasięgu doskonale zorganizowanej nazistowskiej machiny ludobójstwa. Wreszcie kończąca utwór drobna anegdotka, z jednej strony jakże niewinna, z drugiej ileż zawierająca w sobie tragicznej prawdy o cierpieniu ludzi z powodu wojny. Nawiązując do równie wymownego motta całego utworu – cierpienia z powodu ludzi.


Na koniec jeszcze dodam , że jest to piękna literatura którą należy przeczytać i zachować powagę oraz wyciągnąć morał i końcowy wniosek...

25 kwietnia 2011

Gestapo - Tajna policja III Rzeszy

Wiem , są święta wypadało by odpocząć! Ja jednak zdecydowałem się napisać o tajnej policji w III Rzeszy a więc zaczynamy! Życzę Państwu miłej lektury i mam nadzieję, że informacje zawarte w tej notce przydadzą się nie jednemu z Was drodzy czytelnicy!

Gestapo z języka niemieckiego Geheime Staatspolizei przez historyków i pasjonatów tego tematu zwana Tajną policją państwową była organem w III Rzeszy utworzona dla zwalczania wszelakich form oporu przeciwko władzy Hitlerowskiej i reżimowi  nazistowskiemu. Utworzona w roku 1933 a rozwiązana wraz z upadkiem państwa nazistowskiego w roku 1945.Utworzona przez Hermanna Geringa ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, początkowo tylko dla prowincji pruskiej.W skład Gestapo wchodziły trzy wydziały:


Administracyjny, organizacyjny oraz prawny
Wydział zajmujący się przestępstwami politycznymi tzw.Politische Abteilung.
Kontrwywiad


W 1936 roku Urząd objął swym działaniem całe Niemcy i zmienił nazwę na Gestapo. W tym samym roku Heinrich Himmler, połączył Gestapo i policję kryminalną (Kriminalpolizei - Kripo), w jedną organizacją Policję Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei - Sipo) i podporządkował je szefowi partyjnej służby bezpieczeństwa (Sicherheitsdienst - SD), Reinhardowi Heydrichowi. W październiku 1939 roku, po awansie Heinricha Himmlera, na stanowisko komisarza Rzeszy ds. umocnienia niemieckiej narodowości, odpowiedzialnego za zachowanie czystości rasowej na Wschodzie, funkcję szefa Gestapo objął Heinrich Müller. W latach 1939-1945 Gestapo wchodziło w skład Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (Reichssicherheitshauptamt - RSHA), jako jego IV Urząd. Gestapo działało na terenie państwa niemieckiego, oraz we wszystkich okupowanych przez III Rzeszę państwach europejskich. Działania Gestapo nie podlegały żadnej kontroli, ani zaskarżeniu przed sądem. Współpracownik Himmlera, dr Werner Best (Pierwszy szef Departamentu II RSHA) ujął to następująco: Dopóki policja wykonuje polecenia przywództwa, działa legalnie.
W 1946 roku Gestapo zostało uznane za organizację przestępczą przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze.

18 kwietnia 2011

Josef Mengele -lekarz, kat obozowy

Josef Mengele urodzony w roku 1911 w Gunzburgu umarł w roku 1979 w Brazylii prawdopodobnie w mieście Sao Paulo  był lekarzem nazistowskim i antropologiem.Jego rodzina była głęboko wierząca , był prawdziwym erudytą: jego ulubionymi przedmiotami w szkole były fizyka oraz chemia, w roku 1930 zdał maturę a już w roku 1935 uzyskał we wspaniałym stylu tytuł doktora medycyny. Rok 1940 przyniósł powołanie do wojska do jednostki wojskowej w Kassel a już w roku 1942 został przeniesiony do Auschwitz .
W Oświęcimiu służył jako lekarz z wysokim odznaczeniami:jako jedyny był na froncie i stąd właśnie miał wysokie odznaczenie.Mengele właśnie razem z doktorem Claubergiem decydował o posłaniu starych , chorych ludzi do komór gazowych. Josef przeprowadzał także eksperymenty pseudomedyczne.

Jego głównym celem było znalezienie sposobu na genetyczne warunkowanie cech aryjskich u dzieci i zwiększenie ilości ciąż mnogich. Dlatego też obiektem jego zainteresowań stały się bliźnięta, na których przeprowadzał wszystkie możliwe badania medyczne. Potem oboje bliźniąt było równocześnie zabijanych, aby porównać ich narządy wewnętrzne. Mengele pracował także nad opracowaniem metody zmiany koloru oczu oraz nad chorobą obecną w obozie cygańskim w Birkenau – tzw. zgorzelą policzka (inaczej noma, rak wodny). Interesowały go również różne anomalie, takie jak karłowatość. Do swoich eksperymentów ofiary wybierał spośród tysięcy więźniów żydowskich przywożonych na rampę w Birkenau. Bliźnięta i inne ofiary jego eksperymentów były przetrzymywane w stosunkowo dobrych warunkach, jednak przeprowadzane eksperymenty były bardzo okrutne. Badania rozpoczynały dokładne pomiary czaszek, uszu, nosów i innych cech zewnętrznych badanych dzieci. Potem były one zabierane do szpitala męskiego, gdzie dokonywano badań anatomicznych. Następnie bliźnięta i karły poddawano okrutnym badaniom bez znieczulenia. Wykonywano amputacje, punkcje lędźwiowe, wstrzykiwanie tyfusu, umyślne zakażanie ran i inne. Mengele wielokrotnie rozkazywał przeprowadzenie całkowitej wymiany krwi między parami bliźniąt. W obozie miał dwie pracownie eksperymentalne oraz salę do przeprowadzania sekcji zwłok ulokowaną w jednym z krematoriów. Celem jego eksperymentów była habilitacja, do której jednak nigdy nie doszło.
Mengele uciekł z Auschwitz na dziesięć dni przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Zabrał ze sobą całą dokumentację badań nad bliźniętami i karłami.
Pod koniec wojny Mengele zamienił mundur SS na mundur zwykłego żołnierza.W latach 70 rozpoczęły się jego poszukiwania na szeroką skalę.Mengele utonął podczas kąpieli na skutek udaru mózgu w roku 1979 w Sao Paulo.

13 kwietnia 2011

Dachau-"katolicki obóz koncentracyjny"

Nazistowski obóz koncentracyjny położony na obrzeżach miasta Dachau koło Monachium w opuszczonej fabryce amunicji.Funkcjonował on do końca II wojny światowej.

Historia obozu Dachau

Był obozem prototypowym,na tym obozie miano wzorować wszystkie inne nowo powstałe obozy koncentracyjne.Szkolono w nim wielu komendantów.Od początku jego budowy był rozplanowany na dwie strefy.Jedna strefa miała być dla więźniów i otoczona ona była drutami i wieżyczkami.druga zaś miała być dla administracji obozowej.Podział ten został od wzorowany we wszystkich obozach tego typu.
Więźniowie mieszkali w 18 barakach.
Obsługa obozu słynęła ze swoich krwawych przesłuchań, które przeprowadzano w tzw. bunkrze. W obozie istniała także ściana pod którą rozstrzeliwano więźniów. Masowe egzekucje przeprowadzano także na strzelnicy SS w pobliskim Haimhausen. W baraku szpitalnym nr. 5 istniało laboratorium w którym przeprowadzano na więźniach eksperymenty pseudomedyczne. Eksperymenty te dotyczyły wywoływania i leczenia posocznicy, malarii, uszkodzeń organizmu wywołanych przebywaniem w rozrzedzonym powietrzu, oddziaływania wychłodzenia w wodzie morskiej, piciem wody morskiej i innych.
W 1944 roku w Dachau utworzono podobóz kobiecy.
Obóz koncentracyjny Dachau posiadał rozległą sieć podobozów i obozów przymusowej pracy na terenie III Rzeszy. Liczba tych podobozów wynosiła ponad 130.
Pod koniec wojny dowództwo obozu przeprowadziło ewakuację więźniów, których poprowadzono w strasznych Marszach Śmierci. Obóz koncentracyjny Dachau został wyzwolony przez wojska amerykańskie VII Armii w dniu 29 kwietnia 1945 roku. W chwili wyzwolenia w obozie znajdowało się około 67 tys. więźniów.
Według dokumentacji obozowej w okresie 1933-1945 przez obóz przewinęło się 206.206 więźniów, z czego zmarło 31.591. Liczby te jednak nie uwzględniają osób poddanych "Sonderbehandlug" (skierowanych do obozu przez Gestapo celem wykonania egzekucji), jeńców radzieckich zabijanych w ramach "Kommissar-Erlaß" oraz zmarłych w czasie ewakuacji obozu. Według niektórych danych, ogólną liczbę więźniów szacuje się na ok. 250.000 osób, a liczbę ofiar nawet na 148.000 (wliczając zgładzonych w podobozach). Wśród ofiar znajdowało się 40 tys. Żydów.
Z inicjatywy byłych więźniów w Dachau powstało muzeum, które uległo w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych dużej rekonstrukcji i odnowie. W 1984 roku obóz wpisano na liste obiektów podlegajacych ochronie przez UNESCO.

9 kwietnia 2011

Stutthof i 66 rocznica jego wyzwolenia



Serdecznie zapraszam na obchody 66 rocznicy wyzwolenia obozu KL Stutthof, rocznica ta odbędzie się 7 maja 2011 roku.

Więcej informacji na stronie Muzeum w Sztutowie.

Henriette von Schirach-"Na szczytach nazistowskiej władzy"

Drodzy czytelnicy bloga.Chciałem Wam przedstawić ciekawą pozycje Henriette von Schirach "Na szczytach nazistowskiej władzy" Henriette von Schirach córka przybocznego fotografa Adolfa Hitlera była ulubienicą "wujka" była żona przywódcy Hitlerjugend, Baldura von Schiracha.
Ciekawe są jej relacje ze spotkań z samym Fuhrerem ponadto czytelnika przyciągną barwne opisy "dworu Fuhrera" oraz informacje o losach innych nazistów oraz procesie pozornej denazyfikacji po wojnie.

Fragment książki:

"Wielki piątek roku 1943.Baldur i ja właśnie wymknęliśmy się z Berghofu i zjeżdżaliśmy serpentyną do Berchtesgaden.
W przygniatającej ciszy, jaka nas ogarnęła, prześladowała mnie scena z poprzedniego wieczoru. Widziałam przed sobą Hitlera, mego przyjaciela z lat dziecinnych, jakim porzuciłam go chyba na zawsze: krzyczał, szalał, rozwścieczony tym, co ośmieliłam się mu powiedzieć"

Książkę tą można znaleźć w bibliotekach i antykwariatach.

8 kwietnia 2011

Muzeum Auschwitz na Facebooku!!

Polecam Państwu profil Państwowego Muzeum w Oświęcimiu.

Zapraszam do komentowania wpisów na profilu muzeum.Znajdziecie tam Państwo historię obozu w Oświęcimiu zarówno w języku angielskim jak i polskim

Adres profilu

Zapraszam jeszcze raz

z poważaniem

Karol Kurczuk

22 marca 2011

Leon Feldhendler- współorganizator buntu w Sobiborze

Leon Feldhendler urodził się około 1910 roku a zmarł 2 kwietnia 1945 roku w Lublinie, z pochodzenia Żyd; współorganizator powstania w Sobiborze Feldhendler pracował jako młynarz w Żółkiewce skąd pochodził jego ojciec.W momencie rozpoczęcia wojny pełnił funkcję prezesa Judenratu(rady żydowskiej) w Źółkiewce.Deportowany do Sobiboru.Inicjator powstania buntu wraz z Saszą Peczerskim.Powstanie to było jedynyną udaną próbą oporu przeciwko hitlerowcom.W wyniku tego powstania Feldhandler zbiegł wraz z pozostałymi więźniami do lasu.Pod koniec wojny przeniósł się do Lublina gdzie przebywał do końca życia,w Lublinie złożył zeznania przed Centralną Żydowską Komisją Historyczną.W Lublinie zamieszkiwał przy ulicy Królewskiej 4 wraz z czterema uczestnikami buntu m.i.n z Toivim Blattem, tam też prowadził firmę w której zatrudniał byłych więźniów obozów koncentracyjnych.Zastrzelono go prawdopodobnie przez pomyłkę w swoim mieszkaniu biorąc go za oficera UB NKWD.